wtorek, 16 października 2012

amatorszczyzna

Amatorszczyzna w bezczelnym wydaniu. Tak, bo czasem amatorstwo oznacza energię wyzwoloną, nieograniczoną. Widziałem wielu amatorów, którzy włożyli ogromną pracę w siebie, w swój rozwój, dzięki czemu ich role sceniczne powalały. Talent wymiatający, jak chaos. Skrzypienie amatorskich gitar zwracało uwagę obcych cywilizacji.

Nic dziwnego, że Bogusław Kaczyński w tygodniku PRZEGLĄD surowo ocenia traktowanie kultury wysokiej przez np. telewizję. Rzeczywiście konkurs chopinowski przeciekł gdzieś poza domem, kanałami, kałużami. 

Nie tylko kultura, instytucje kultury są traktowane powierzchownie, nie tylko o kulturze i sztuce wypowiadają się najczęściej amatorzy, jak zauważa Kaczyński. Nie mamy możliwości posłuchać na temat gospodarki, ekonomii, oświaty ekspertów. Zresztą instytucje te coraz częściej same w sobie gloryfikują pozorowane działania przynoszące jedynie oklaski, splendor. Tracą na tym ci, do których są one kierowane. 

3 komentarze:

  1. Zawsze tak było, i będzie


    dziękuję za linkę

    OdpowiedzUsuń
  2. trudno się nie zgodzić. Ale tylko cynicy nie mają nadzieji. Albo mnie poniosło.

    OdpowiedzUsuń