sobota, 17 sierpnia 2013

Tomasz Ososiński, "Pięć bajek"

„Pięć bajek” Tomasza Ososińskiego to z założenia książka liryczna, ale nie poddana wersyfikacji. Wiersze przedstawiające wynaturzony konformizmem świat, szukające jego granic, by je rozciągnąć, wykrzywić, zmienić, mówią do czytelnika w sposób bezpośredni, czasem wręcz banalny. To budzi zaufanie.

Ososiński bywa sarkastyczny, ale żadna właściwie cecha nie dominuje w tych tekstach. Nie ulega żadnej doktrynie, nie służy niczemu i nikomu.

Większość tych liryk zdaje się mówić o zakłócaniu naturalnego procesu, jako o instynktownym powoływaniu lub ponownym przywoływaniu kultury, cywilizacji. Cywilizacji, która rozleniwia. Sztuki nie zmuszającej do konfrontacji a zmierzającej jedynie do umilenia czasu i być może lansu – jak w wierszu o koncercie, podczas którego ludzie jedynie siedzą. Autor nie drąży w ludzkim umyśle, nie kombinuje w szczegółach. Odsłania tylko okno pozwalając spojrzeć na zdarzenie lub zjawisko z góry.

Autor nie trwoni czasu, nie dopieszcza tła. Objawia prostym słowem, oddaje jedynie kształt, to dobitne.

To książka należąca do tych, które się powinno czytać, nie zaś pisać o nich. Trudno jest przecież mówić, dopowiadać cokolwiek do form skończonych istniejących już jako oczywiste byty. Mogę jedynie polecić ją wszystkim, a przede wszystkim tym, którzy nie są na co dzień czytelnikami ze względu na komunikatywność tych wierszy.


Ptaki i dzwony

Na początku wieże kościelne przeznaczone były wyłącznie dla
ptaków: liczono na to, że spodobają im się wysokie dachy i że się pod nimi
zadomowią. Ptaki jednak pojawiały się rzadko i przez większość czasu na
szczytach panowała cisza.
Przerażeni tą ciszą ludzie z czasem i z wielkim trudem
wyhodowali dzwony, które uwiązali na pustych wieżach.
Teraz dzwony śpiewają, ale śpiew ich rozlega się tylko
o określonych porach, jak śpiew wszystkiego, co udomowione.


Koncert

Batuta dyrygenta powoli wędruje ku zachodowi. Odzywają się
kolejne godziny.
Pokryty białą i czarną emalią cyferblat orkiestry lśni w świetle
reflektorów.
Publiczność dobrze ułożona spoczywa w przegródkach foteli.


Tomasz Ososiński, "Pięć bajek" Wydawnictwo "Zeszyty Poetyckie", Gniezno 2011.

1 komentarz:

  1. Typowo akademickie wiersze. Czysta poprawność.

    OdpowiedzUsuń