Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niusy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niusy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 marca 2013

Szafa nr 46


16 marca br. Ukazał się kolejny 46 numer kwartalnika sZAFa www.szafa.prezentcje.pl.




POEZJA:
Dariusz Adamowski, Karin Boye, Kamil Dąbrowski, Grzegorz Jędrek, Mariola Konieczna, Grzegorz Kwiatkowski, Rafał Kwiatkowski, Anna Maria Musz, Anna Nowaczyńska, Dorota Płoszczyńska, Janusz Radwański, Ewa Świąc, Małgorzata Zakrzewska, Natalia Zalesińska


PROZA:
Jacek Durski, Olgerd Dziechciarz, Mirosław Gabryś, Grzegorz Kozera, Teresa Radziewicz, Jerzy Reuter, Mirka Szychowiak, Jurij Wynnyczuk, Jerzy Beniamin Zimny 


FOTOGRAFIA-GRAFIKA-MALARSTWO:
Bożena Dusseau-Łabędź, Marcin Głuszek, Krzysztof Gruse, Cassandra Gordon-Harris, Isabelle Lemaitre, Ewa Pohlke, Monika Putschka, Piotr Szwabe, Tomasz Trafiał, Robert Wierzbicki

sZAFa PRESENTS:
Paweł Łęczuk – Kolędnicy
Mariola Sznapka - Żyła chwilą, ale precyzyjnie i z bliska – wspomnienie 
Wisławy Szymborskiej
Teresa Radziewicz & Jakub Sajkowski - Twarde O do zgryzienia. O debiutanckim tomiku Rafała Kwiatkowskiego. 
Barbara Trzybulska - To przecież nie choroba, tylko PIĘKNO


ESEJ-FELIETON-RELACJE:
Paweł Brzeżek - Z okna Warszawskiej Kolei Dojazdowej
Maciej Bylczyński - „W.M. Dęboróg” – zagadkowy pseudonim literacki
Kamila Kaczmarczyk – Tuwim
Małgorzata Południak - Nieprzerwane pozowanie światłościanów
Katarzyna Tchórz – Ciśnienie


TEATR, FILM:
Izabella Bartnicka - ... nie jest do śmiechu ...
Maja Staśko - Pogłosie (sprzeciwny głos w sprawie Pokłosia Władysława Pasikowskiego)
 

KRYTYKA LITERACKA-RECENZJA
Paweł Brzeżek - Tylko jutro nie umiera nigdy. Grzegorz Kwiatkowski Radości
Rafał Derda - Imię i znamię, czyli na temat Pokarmy. Szkice o twórczości Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego * Za drzewami cienie, głosy czyli na temat Połączeń Natalii Zalesińskiej.
Monika Mellerowska -  Bakakaj i inne opowiadania Witolda Gombrowicza  *  Zdzisław Skrok, Wymowność rzeczy
Joanna Mieszkowicz - Krzysztof Varga Aleja niepodległości  *  Marcin Bruczkowski Bezsenność w Tokio
Dariusz Niestrzębski Dziewczyna z poczty Stefana Zweiga
Teresa Radziewicz - A koniec nie będzie kotarą, tylko światłem – o Połączeniach Natalii Zalesińskiej * Czarnym chevroletem prosto z amerykańskich opowiadań Jarosława Nowosada * Przepraszam, czy mogę skorzystać z Księgi wyjścia awaryjnego? O debiucie Janusza Radwańskiego.
Teresa Rudowicz - W płacz przeklęta młodość [Melania Fogelbaum Drzwi otwarte na nicość]
Jakub Sajkowski - Drogi pamiętniczku, mam misję. Maria Duszka, Freienwill * Kto wymyśla regulamin? Awaria Migawki Sławomira Płatka. 
Maja Staśko - Super super(nie)nowa, Igor Ostachowicz Noc żywych Żydów - Pokłosia Władysława Pasikowskiego * Jaś i Małgosia w czarnym lesie świata, Patti SmithPoniedziałkowe dzieci


WYWIAD:

* Piotr Król rozmawia z Bożeną Dusseau–Łabędź
* Małgorzata Południak:
  - rozmawia z Mirką Szychowiak
  - rozmawia z Tomaszem Trafiał                              


CZYTANIA:
Sławomir Hornik - Geografia wewnętrzna          


MULTIMEDIA:
Łąki Łan – Propaganda
Łąki Łan – Jammin
Michał Łanuszka - Margot 
Ena Kielska – Home
Adam Strug - Chodźmy chłopcze
Lucie - Silence

poniedziałek, 24 grudnia 2012

sKARBIEC sUSKI NR 7

W piętek 21 grudnia promocja siódmego numeru Skarbca Suskiego redagowanego przez miłośników ziemii suskiej skupionych w stowarzyszeniu pod taką nazwą. Zbierają ciekawostki historyczne naszego regionu i publikują w formie artykułów okraszonych zdjęciami sprzed lat. Wszytsko zapiera dech w piersiach, bo jest coś pociągającego w przeszłości. Sięga się pamęcią swoich ojców w koszulkach na ramiączka i koszulach z wielkimi kołnierzami. A jeśli artykuły dotyczą średniowiecznych monet wykopanych na terenie miasta zaczynam wierzyć, że może tu zakopany jest święty Graal. Świetna zabawa, kształcąca jednocześnie i pobudzająca wyobrażnię. Obecność burmistrza na spotkaniu promującym pismo będące oddolną inicjatywą kilku pasjonatów napawa optymizmem.

kilka fotek (Fotek też był)
Jak widać wlezlim w butach 


no i nazwiskami: Blonkowski 
 Kępiński i Paliński. Na dole Paliński. Jedni ze sprawców


Kusi mnie wspomnieć o albumie Stanisława Blonkowskiego doświadczonego leśnika i fotografa upamiętniajacego chwile ważne z punktu widzenia przyrody. Ptaki, grzyby, drzewa. I tylko takie, które w gruncie rzeczy mnie otaczają, czyli nic co byłoby mi obce. Przeglądam ten album i na chwilę oddalam sie od literatury, ratuje mnie ten album przed poezją, przed chaosem we mnie. W związku z tym, że niedawno odwiedził mnie kolega żyjący na tak zwanych wyspach, musiałem sie na czymś skupić, byłem rozbity ciągłym biegiem, strumieniem zdarzeń. Album pt. "Zielony skarbiec ziemii suskiej" jakoś na chwilę mnie uspokoił. Nie będę komentował samych zdjęć, bo nie znam się na fotografii.


Polecam Skarbiec Suski wszystkim, którzy chcieliby się czegoś dowiedzieć o ziemiach, które przekazywane z rąk do rąk, są w naszych rękach. Literatury tu nie ma. Ale ona jeszcze odezwie się w Suszu.

niedziela, 7 października 2012

FORGER EMACIATED, Hypercrisis - pierwsza płyta

Forger Emaciated to zespół z Susza. Niewiele jest tu takich zespołów, he, tu w ogóle nie ma zespołów. Temu udało się nagrać płytę. Brat Pawła informuje na swoim blogu, że w sobotę się stało. Najogólniej rzecz biorąc death metal w soczystym wydaniu. Tyle wiem z koncertu, na którym szatan zniósł swoje jajo. Chłopaki potrafią nałożyć buty przez głowę. Szukajcie FORGER EMACIATED i ich płyty Hypercrisis.

więcej, łącznie ze składem zespołu tu:


MUZYKA



czwartek, 4 października 2012

Z piwnicy do SZAFY

"kolegami podglądali chorą umysłowo dziewczynę. Zatem odwrotnie niż u włoskiego" to fragment wywiadu jaki przeprowadziłem z Tomaszem Białkowskim dla kwartalnika literackiego SZAFA. Rozmowa dotyczy przede wszystkim kryminału "Drzewo morwowe", jaki ukazał się w tym roku, a który w piwnicy omawiany był z lekką wrzawą i nieufnością doń.

No i to: 



"beret"






to słowo z jednego z wierszy opublikowanych w SZAFIE, które sam napisałem, sam. Ulegam tendencji ogólnej i namawiam wszystkich do zapoznania się z całością. Mam nadzieję, że jakoś to przeżyjecie. Podstawówkę skończyłem planowo, liceum z poślizgiem, studia zaocznie. Myślę, że to dobra rekomendacja dla wierszy.



link do SZAFY






sobota, 25 sierpnia 2012

Jesień z MŁYNEM

Teatr MŁYN (Warszawska Niezależna Scena Społeczna) zaprasza na jesienne spektakle. Wśród nich:



14 wrześ
26,27 paź

"Niunia" na Scenie Staromiejskiej, ostra i kąśliwa współczesna komedia muzyczna, o dziewczynie próbującej spełnić współczesny ideał samorealizacji.

img2

18,19 wrześ

"Gabinet" w Soho Factory, spektakl o współczesnej matce, ale też o bezradności, samotności i niezaspokojonych potrzebach.
img3


29 wrześ
13,14 paź

"Facet mojej żony" na Scenie Staromiejskiej, historia zwykłego mężczyzny, który "próbuje się połapać w tych kobiecych sprawach".
img4

http://scena.fundacjamlyn.pl/repertuar




środa, 8 sierpnia 2012

Zapowiedź wiersza

Dziś chciałem wam zaprezentować jedno słowo z mojego nowego wiersza. Tym słowem jest POCHYLENIE.
Mam nadzieję, że gotowy wiersz spodoba się wam i będziecie szczęśliwi, że mogliście go przeczytać. Tymczasem nie zapominajcie o mnie i pamiętajcie, że istnieję.


wtorek, 7 sierpnia 2012

Dariusz Szymanowski informuje

Dariusz Szymanowski na swoim blogu http://dariuszszymanowski.blogspot.com/ informuje, że już niedługo ukaże się jego debiut książkowy, czyli zbiór wierszy pod tytułem "Drugi brzeg". Tytuł intryguje. Plus obraz Vermeera na okładce książki publikowanej przez Wojewódzką Bibliotekę Publiczną. Napadło ludzi z tym Vermeerem.

Książkę znam od jakiegoś czasu. Polecam. Szukajcie a znajdziecie.

Kufel za powodzenie książki

sobota, 4 sierpnia 2012

czwartek, 2 sierpnia 2012

Festiwal WIELORZECZE

Myślę, że warto odwiedzić Elbląg 17-8 sierpnia

Program festiwalu WIELORZECZE
Zwracam uwagę na spotkanie z Mariuszem Sieniewiczem i pismami TOPOS oraz PROWINCJA
 link do programu festiwalu
http://www.umelblag.pl/umcms/index.php?option=com_content&view=article&id=2380:wielorzecze-czyli-festiwal-literatury&catid=7:kultura&Itemid=7

wtorek, 31 lipca 2012

Kwartalnik PROWINCJA, nr 2 (8) 2012

PROWINCJA to również kwartalnik społeczno-kulturalny dolnego Powiśla i Żuław. Niedawno wyszedł z drukarni ósmy numer pisma, które zawiera wiele ciekawych artykułów dotyczących historii regionu. Pismo przybliża kulturę regionu artykułami o powiatach, np. malborskim, kwidzyńskim, sztumskim. Skupione na historiach lokalnych prezentuje wspomnienia oraz mieszkających tu i w pobliżu prozaików i poetów. W ostatnim numerze można poczytać również i moje wiersze, ale to tylko taka prowokacja, żeby pokazać, że redakcja pochyla się również nad upośledzonymi twórczo.
Ponadto fragmenty prozy, np. Tomasza Wandzla z Prabut, Janusza M. Moździerza i wiersze Krzysztofa Kuczkowskiego.

O charakterze pisma niech zaświadczy krótki fragment eseju Krzysztofa Czyżewskiego otwierającego ósmy numer kwartalnika.
„Czas prowincji potrzebuje generacji pionierów, praktyków, ludzi z misją, choćby to śmiesznie i staroświecko dzisiaj brzmiało, bo wektor życiowych aspiracji zwrócony jest w przeciwną stronę – po szansę na karierę i lepsze jutro wędruje na salony wielkiego centrum. By odnaleźć prowincję nie trzeba jednak podróżować na odległe pogranicza ani też trzymać się koniecznie od wielkich miast. Nowe prowincje odkrywane są dzisiaj na rynku we Wrocławiu, na Kazimierzu w Krakowie, na Pradze w Warszawie.”

I słowa, które czynią z autora godnego podziwu zapaleńca:
„ Ciągle wydaje mi się, że istnieje tutaj grunt pod stworzenie całej cywilizacji, jakaś wielka szansa, która może zostać zaprzepaszczona, ale przecież nie musi. Bowiem przed mieszkańcami tych obszarów stoją ciągle niesamowite wyzwania – ujarzmienie całego splotu problemów przenikających się kultur, małych narodów, niepewnych granic, uporanie się z dziedzictwem ideologii nacjonalistycznej i komunistycznej, odnalezienie dla siebie nowego kształtu i własnej tożsamości.”

Bardzo ambitne, aż poruszające. Kibicuję autorowi tym bardziej, że trwam w przekonaniu już od dawna, że najszczęśliwsi są ci, którzy nie myślą o tożsamości tego regionu. Wielu z nich urodziło się tutaj i już zmarło mając za problem pracę, żywność na kartki, utratę pracy, zasiłek itede. Dziś ważny jest domek z kolumienkami imitujący szlachectwo wyssane z piersi chłopki, kiełbasa z grilla, której nie da się przełknąć i dziesięcioletni golf albo cokolwiek, co można polerować. No i jeszcze kosiarka, do której sam aspiruję, nie wiem czy dam radę. Co jeszcze? Ładne meble w mieszkaniu w bloku, sześć dni nad morzem (kurwa, jak drogo, nie dam rady końca miesiąca teraz żyć). Każdy ma jakiś problem. A to z autem, z działką budowlaną, do której miasto nie chce czegoś podłączyć, niedokończone zlecenie itede. I gdzieś tu krążą ludzie, którzy prócz tego myślą jeszcze o scaleniu kultury.

Bardzo często jest tak, że również działanie na rzecz kultury inicjowane jest po to, by zabłysnąć i w jakimś sensie zarobić. Jeżeli ta intencja będzie w mniejszości pisma regionalne mają szansę zostawić po sobie dobre wspomnienie. Jeżeli zaś intencją jest wypromowanie redaktorów, jak to czasem bywa, pismo zgaśnie wcześniej niż pojawi się  w księgarni.

Kwartalnik PROWINJCA ma już ósmy numer. Biografie autorów artykułów świadczą o tym, że pismo nie jest im potrzebne do utrzymania się na stanowisku. To świetnie wróży.

Polecam PROWICJĘ publikowaną przez Stowarzyszenie Inicjatyw Obywatelskich TAKA GMINA w Sztumie.

Więcej tu http://eswiatowid.pl/?page=news&ShowOne=7091


sobota, 28 lipca 2012

Poradnik dla młodego poety.

Tygodnik PRZEKRÓJ, numer z 23 lipca. Znów artykuł Przemysława Witkowskiego ma swoje echo w piwnicy. Witkowski znów o poezji, o poecie. Witam!
Zanim jednak przejdę do artykułu wspomnę, zareklamuję tygodnik PRZEKRÓJ jako ten, który nie poskąpił miejsca dla prezentacji poetki Joanny Lech i jej wiersza.
Tyle reklamy.

Artykuł Witkowskiego w PRZEKROJU dotyczy Tomasza Pułki, i choćby dlatego zachęcam do kupna numeru i zapoznania się z całością. Zmarły tragicznie 24 letni poeta był błyskotliwym i utalentowanym poetą. Sam pisałem i czytałem w piwnicy o jego książce „Mixtape”, osobiście czytałem jeszcze w Portrecie „Paralaksę w weekend” jako propozycję publikacji. Pisałem w piwnicy, że to poeta konkursów, zlotów itede.

W PRZEKORJU czytam:

„Żył krótko, ale biografię miał bogatą. Debiutował w wieku 18 lat, a jego wiersze i on sam pojawiały się na konkursach już wcześniej. Od razu zauważony, infant terrible polskiej sceny literackiej o wyglądzie niewinnego cherubinka, występował na festiwalach, siejąc zamęt, pijąc, ćpając niemiłosiernie.”

I to wszystko na temat jego „bogatej biografii”.

Otóż ja uważam, że nieżyjący już Tomasz Pułka nie miał bogatej biografii, bo nie da się takowej mieć w wieku 24 lat, nigdzie nie pracując, nie uczestnicząc w wojnach, emigracjach, słowem, nie mając granicznych, „ciekawych” doświadczeń, poza swoim duchowym światem, ale to do biografii nie należy oraz poza konkursami, warsztatami literackimi, festiwalami poetyckimi, co, proszę mi wybaczyć, jest dobre dla rozrywki, lansu, ale nie dla poezji. (poniosło mnie?). No o czym pisać przy okazji biografii młodego , tak młodego poety? O fristajlach?

Tomasz Pułka, zgadzam się, był dla wielu ludzi nadzieją polskiej poezji. Nie miał jednak ciekawej biografii.

Zacytowane wcześniej słowa świadczą przede wszystkim o tym, jak traktuje się talent. To może zastąpić nam poradnik dla młodego poety.
Drogi młody poeto! Jeżeli podwórko doceniło twój talent i otrzymałeś nagrodę w szkole albo w domu kultury, to jesteś na dobrej drodze, by stać się poetą popularnym. Musisz tylko zaopatrzyć się w dobry towar, plecak wódki i często bywać na konkursach, festiwalach, warsztatach. Tam wrzeszczeć, dokuczać, zwracać na siebie uwagę. Pić i ćpać. Jeżeli masz talent porównywalny z talentem Tomasza Pułki, zostanie on w końcu zauważony.

Co jeszcze? Jeszcze chociażby to, że znałem poetę, który młodo zmarł, był kontrowersyjny, napiszę o tym, żeby wiedzieli, że go znaliśmy, bo już zawsze będziemy to podkreślać.
Może czasem ktoś pomyśli: znałem go, a nie pomogłem. Znałem, ale prócz zabawy nic mu nie dałem.

Niemniej bardzo dobrze, że Witkowski uwiecznił Tomasza Pułkę w PRZEKROJU. Należało się tak zachować wobec człowieka.

Zakończę słowami Witkowskiego, z którymi trudno się niezgodzić: „Zamknąć tego człowieka w jeden krótki tekst to zadanie więcej niż karkołomne.”







poniedziałek, 16 lipca 2012

Dobiegniemy do literatury, dobiegniemy.

Nie o literaturze będzie.

Oo, strasznie głupi zahaczyłem okiem artykuł na temat sportu zamieszczony na portalu wpolityce.pl. Artykuł pod tytułem „Dziadkowie i babcie, ostrzegamy! "Gazeta Wyborcza" chce was wykończyć. Namawia starszych ludzi do... maratonów”
jak każdy, którego celem jest ośmieszenie „Gazety Wyborczej” przez jakiegoś zaślepionego nienawiścią do wszystkich prawicowego zbioru kompleksów i podejrzeń na miarę afery Watergate częstuje nas manipulacją.
Artykuł odnosi się krytycznie wobec akcji Gazety POLSKA BIEGA. Akcja ta radzi, by dziadkowie i babcie również spróbowały biegać na swoją miarę, tak by dać przykład sportowej postawy, a przynajmniej jako senior propagować aktywny sposób spędzania wolnego czasu wśród dzieci i młodzieży.

Portal wpolityce.pl zarzuca Wyborczej, że doradza budowanie więzi między młodymi a starszym pokoleniem nie na zasadzie szacunku, a za pomocą biegania. HE. Mój wujek chrzestny ma już wnuki i jako zapalony cyklista biorący udział w wyścigach rowerowych, na swoją miarę je pokonując, wakacje zapełnia wnukom właśnie rowerem. Dzięki temu dzieci zamiast znów w bezruchu oglądać z nim atlasy z czołgami, telewizor albo grać w gry komputerowe otrzymują to, czego nie daje im dziś nikt – czyli bardzo zdrowy ruch oraz więź z dziadkiem, a zarazem szacunek. W końcu za co szanować prawicowego dziadka, który zmusza wnuki do chodzenia do kościoła i wspomina Smoleńsk kilka razy dziennie, do tego słucha Radia Maryja i ciągle narzeka. Narzeka albo na ruskich albo na Niemców, albo na Amerykańców.

Przypomnę przy okazji, że w Suszu, gdzie mieszkam, od 6 do 8 lipca trwał Herbalife Triatlon Susz http://www.herbalifetriathlon.com/. Pomijam już to, że zawody te są od 20 ponad lat świetną promocją Susza w Polsce. W tym roku udział wzięli tacy zawodnicy amatorzy jak Marcin Dobrociński, Sylwia Sykut, Łukasz Grass (oo, to już nie amator), Tomasz Karolak, polityk Wojciech Olejniczak i inni znani ludzie. Przede wszystkim to skuteczna promocja aktywnego wypoczynku wśród mieszkańców. Przez cały rok wokół naszego jeziora suszanie biegają, spacerują i jeżdżą rowerami. Nikomu nawet nie przyjdzie do głowy, że bieganie po sześćdziesiątce jest odbieraniem szansy na zdobycie szacunku wśród wnuków.
Znam leniwych, którym nie chce się ruszać. Wolą siedzieć na ławce i liczyć chmury. Ale w Suszu nikt nie kpi z tych, którzy jednak biegają, chodzą na siłownię, jeżdżą rowerami, uprawiają kick boxing, spacerują. My już dorośliśmy.
Wierzę, że takich miast i miasteczek jak Susz jest w Polsce coraz więcej. Na nic wysiłki leniuchów. Kto powiedział, że na emeryturze trzeba zamykać się w domach?

Tylko czekać, jak w Suszu pojawi się sport ekstremalny – ruch literacki.



Kilka zdjęć z tegorocznego triathlonu w Suszu 






wtorek, 10 lipca 2012

Tomasz Pułka

Ludzie, którzy na co dzień obcują z literaturą wiedzą, że zmarł młody poeta. Wiem jednak, że na mój blog zaglądają również ludzie, którzy nie mają czasu na wiersze. Ich powiadamiam, że zmarł młody poeta, utalentowany, błyskotliwy gość.
Pierwszy raz spotkałem się z jego poezją około 6 lat temu, miał 17-18 lat. Opublikował w Portrecie tomik poetycki "Paralaksa w weekend". Czytałem te wiersze, by napisać kilka słów na tył owej książki. 
Tak napisałem: "Bohater wierszy Tomasza Pułki nie ma swojego miejsca, nie ma też własnych skrystalizowanych poglądów. Szuka - zawieszony między tym, co tradycyjne, a tym, co może zostać tylko z nim i trwać na przekór wszystkiemu..."
Teraz to brzmi jak głupie pierdolenie.

Zostawił nam wiersze. To dużo?

sobota, 9 czerwca 2012

Czekanie na na malinę Małgorzaty Południak dłuży się bardzo, tak bardzo, że dżemy w piwnicy kwaśnieją z niecierpliwości

Małgorzata Południak znana z bloga Pierwszy milion nocy i innych internetowych korytarzy http://wcieniuskrzydel.blogspot.com/ napisała książkę z wierszami "Czekanie na malinę" opublikowaną przez Zaułek Wydawniczy Pomyłka. Biegam sobie, rowerem jeżdżę, siedzę w piwnicy i obserwuję pająka. Wiersze zamieszczane przez Małgorzatę Południak w internecie zapowiadają ciekawe czytanie.

Przecieki z góry Krzysztofa Kleszcza

Dobrze poinformować, że Krzysztof Kleszcz i jego książka "Przecieki z góry" już w akcji ze swoimi wierszami. Teraz tylko dobywać tych wierszy i swój czas nimi znaczyć. Wydawnictwo Kwadratura z Łodzi nie nadąży drukować, zatem uwijajmy się, bo coś czuję, że niedługo poezja będzie na kartki. Dla fizycznych 600 gramów więcej.

niedziela, 3 czerwca 2012

Joanna Lech odnaleziona. „Nothing of This”

Znalazłem książkę Joanny Lech „Zapaść”. Trzy lata temu, kiedy Biblioteka Arterii opublikowała wiersze poetki znanej z Internetu, tomik okazał się często omawiana pozycją. Nigdy nie wspominałem o Joannie Lech na blogu, mimo że dobrze się czuję w świecie, jaki autorka kreuje w swoich książkach. Nawet jeśli nie do końca wierzę w istnienie tego świata w Joannie Lech, bo rzeczywiście nie zawsze wierzę, że autorka widzi umarłych, ich zimne dłonie, że ma te obrazy w sobie, kusi mnie, by wejść do książki. Zawsze traktowałem te wiersze jako wyroby warsztatowe, które jednak potrafią zabrać mi czas, wchłonąć w siebie.
Wychodzę ze świata Joanny Lech okradziony z autentyczności jednak, nie wiem czyja to wina. Za mało szorstkości w świecie tak poronionym, tak rozłożonym na łopatki.
Joanna Lech po prostu potrafi pisać. To dużo.
Warto wspomnieć, że londyńskie wydawnictwo Off Press opublikowało dwie książki poetki „Zapaść” i „Nawroty” w jednym, powiedzmy, booku w jęku polskim i angielskim. Wydawnictwo nosi tytuł „Nothing of This”.
Cena książki nie jest przyjazna, mimo wszystko podpowiadam, że kupić ją można tu: http://off-press.org/main/books/joanna-lech-nothing-of-this/
Zatem czeka nas powtórka z rozrywki, tym razem podwójna.
1. Uważajcie, nie zachłyśnijcie się światłem wydychanym przez poranione trupy.
2. Poczytajcie jak można pisać wiersze.

poniedziałek, 28 maja 2012

Tomasz Białkowski DRZEWO MORWOWE

Tomasz Białkowski napisał nową książkę. Tym razem, jak zapowiada na swoim blogu, jest to kryminał, który należy do trylogii. Do tej pory znamy Białkowskiego jako autora powieści o ludziach, których dopadł jakiś koniec, jakaś rozpadlina. Smutek i samotność. Alienacja i poszukiwanie lub ratowanie tożsamości.
Czego Białkowski chce od kryminału? Co zauważył tym razem? Czy będzie to kryminał, który wytropi w nas nasze własne świństwa?

Już 12 czerwca można robić skoki na księgarnie.


















Plus info, że codziennie na kanale13th Street Universal odcinki serialu kryminalnego "Columbo".

czwartek, 17 maja 2012

Piotr Śliwiński w Olsztynie


24 maja o godz. 17.00 w Kortowie wykład prof. dr. hab. Piotra Śliwińskiego pt."Jak być młodym poetą? Jak pisać o młodości?"
Ciekawe, co profesor myśli o młodości w poezji? Tak wyrwać się z łańcucha piwnicy i posłuchać...

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Silesius 2012

Ogłoszono już nominacje do nagrody poetyckiej Silesius. Cieszę się, że za całokształt doceniony został Marcin Świetlicki.
Za debiut nominowany do nagrody został np. Tomasz Bąk, który czytany był niedawno w piwnicy. Również Konrad Góra, który czytany dwukrotnie w piwnicy był. Podaję link, tam wszystko.

http://silesius.wroclaw.pl/

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Szafa, marzec 2012

Nowy numer Szafy. W nim ciekawa rozmowa na temat książki Radosława Kobierskiego "Drugie ja" plus jego wiersze.
Fragment nowej powieści Karola Maliszewskiego oraz nowela Jakuba Lepiorza "Bochenek".

Hm, wszystkiego nie sposób wymienić. Ale sposób polecić.

http://szafa.prezentacje.pl/