Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czytane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czytane. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 marca 2014

Rafał Muszer, "Laboratorium"

O wierszach z tomu "Laboratorium" nie mogę pisać. Zbyt bliskie albo zbyt dalekie. Za dobre albo zbyt złe. Za jasne albo za ciemne. Wymykają się, mimo że Wojaczek i Bursa próbują trzymać je za uzdę. Teksty niepokojące, bo przekonują mnie, że wszystko może się wydarzyć.



Zapadła decyzja, by przeczytać jeden z nich osobiście. Padło na wiersz "O Wypełnieniu 3D".












sobota, 30 czerwca 2012

Anna Wieser "Delta"

Znów znalazłem coś ciekawego w piwnicy. Czytam raz jeszcze po dwóch około latach Anne Wieser.
Nie umiem pisać o wierszach Anny Wieser. To poezja nazbyt „wrażeniowa”, mająca na celu oddanie chwili, którą poetka poczuła, zobaczyła, usłyszała.
Ale to ciekawe wiersze, które zwłaszcza pod koniec miesiąca, umęczonego miesiąca oddają człowieka w ręce „będzie co ma być”. A czerwiec był mocny. Uderzył zwątpieniem, przeciągnął po szukaniu celowości wysiłków, na koniec skopał niewdzięcznością.
Wiersze Anny Wieser powodują, że nie mam nastroju do narzekania mimo wszystko.
Ona tak odważnie i mocno pisze o sobie jako kobiecie. Ze świadomością, ze słowo kobieta oznacza nie zawsze moc i siłę w zbiorowej świadomości.
Poetka szuka właściwego miejsca w świecie dla tego, co spotyka, co odczuwa. Stara się po swojemu porządkować otoczenie. Jak w wierszu „Foton”, w którym widzi puste miejsca zasługujące na swój kawek puzzla.
To mnie wzrusza, tak po ludzku. W tym też odnajduję piwniczne zmagania, które nigdy nie ustaną, ale też nigdy nie doczekają się szczęśliwego finału.
Rzeczy zmieniają swoje miejsca zbyt dynamicznie. Zmieniają i mnie, i piwnicę. Zmieniają Manola i innych bywalców. Może się zdarzyć, że i poezja wyjdzie z piwnicy, nabierze oddechu, doczeka się szacunku.

A mocy i siły brakuje. Wiersze Anny Wieser przeczyta Manolo. Człowiek umęczony tego dnia, ale zdecydowany walczyć dalej. Chwała mu za to.
Wiersz nosi tytuł: „Chciałam ci napisać”, to wiersz otwierający książkę.


Anna Wieser, "Delta", WBPiCAK Poznań 2009

poniedziałek, 20 lutego 2012

Jacek Krajl, "Pudełko na mleczaki".

W roku 2011 Zaułek Wydawniczy Pomyłka pozwolił zadebiutować znanemu z pism i netu poecie Jackowi Krajlowi. Debiut stanowi arkusz poetyki z dwunastoma wierszami pt. PUDEŁKO NA MLECZAKI. Teksty sprawnie napisane, nie pozostawiające złudzeń co do faktu, że czas mija. Język autentyczny, żadnej ekwilibrystyki, niepotrzebnego zadęcia. Proste danie, które świetnie smakuje, można w tej restauracji odszukać smaki z dzieciństwa.

Jeden z wierszy przeczytał wczoraj stary bywalec piwnicy, który wpadł tu po trzech latach. Wzruszył się. Ja też. Wiele godzin spędzonych w piwnicy, daleko od marzeń. Dziś Jarek mieszka daleko i realizuje się. A na dokładkę nie luga już nocami za najniższą krajową. Nie tęskni za krajem. Zatęsknił za piwnicą, hehehe. W oparach ogórków i napojów energetycznych dodających otuchy przeczytał wiersz NASZA BOCZNICA



Jacek Krajl, "Pudełko na mleczaki", Zaułek Wydawniczy Pomyłka 2011